FANDOM


Na następny dzień postanowiliśmy iść razem do szkoły. Spotkaliśmy się w parku i ruszyliśmy do szkoły. Lecz gdy otworzyliśmy drzwi, to kompletnie się przeraziliśmy...  

-----------------

Pamiętacie jak poprzednio opisywałam wam film? Otóż właśnie podobne wydarzenia do tych z filmu wydarzyły się właśnie teraz. Przestraszyło nas to okropnie, nie wiedzieliśmy co mamy zrobić.  Co wy byście zrobili? Nam zostało czekać na następujące wydarzenia. Czy to było nierozsądne? Nas to wtedy nie obchodziło. Było już wiadomo, że osoby - jeśli można je jeszcze nimi nazwać - nie żyją. Nasi przyjaciele, nasi wrogowie, nasi rówieśnicy - nikt nie przeżył. Dlaczego?! Kto to zrobił?! Dowiedzieliśmy się tego dopiero po paru minutach. Gdy przechodziliśmy przez korytarze szkoły przed nas "wyskoczyła" nasza stara znajoma, kto to mógł być? Nie domyślilibyście się w żadnych snach. Otóż była to... Amber! Ale co ona tam robiła? Tak, zaczęła udawać bardzo niewinną osobę. Coś mi tu śmierdziało. I nie chodziło mi o zapach. Cofnęliśmy się, a ja zasłoniłam sobą, Yumi.  Ona widząc to, zaśmiała się i ruszyła do przodu - Czyli prosto na nas. Co się działo potem? Szybko w czwórkę zmieniliśmy się w swoje nadnaturalne postaci i staliśmy jak te słupy. Pomyśleliśmy, że może teraz ta 5 osoba się pojawi, pewnie irytuje was to, że ciągle o tym mówimy. Ale nas również to rani. 

- Hihihi, nie uciekajcie! - Jej głos się zmienił na psychopatyczny. 

- Co się jej stało? - Spytaliśmy wszyscy.

- Ja chyba wiem... - Powiedziała Yumi.

- Chciałabym was z kimś poznać, to on pomógł mi stworzyć, to arcydzieło. - Pokazała na ciała znajdujące się w salach. Nagle zza jej ciała wyłoniła się sylwetka mężczyzny. 

- Carl... Znowu się spotykamy. - Powiedziała moja siostra. 

- Ojej, Yumi! Jak ja się skarbie dawno nie widziałem!

- Mówiłam ci, że nie jestem twoim "skarbem".  - Jej ton głosu był strasznie oschły.

- Jejciu, Ty zawsze taka oschła Yumisiu - Wystawił "dziubek".

- Co ci dała w zamian?!

- Ojejku. - Pokręcił głową. - Powinnaś się domyślić! Oczywiście, że dusze tych osób, skarbeńku!- On również pokazał na zwłoki. 

- Tak, to było do przewidzenia. W czym masz jej pomóc?

- Zasady piekła nie pozwalają na opowiadanie innym demonom, zasad ich kontraktu. - Wysłał jej buziaka. (wiecie o co chodzi xDD Taki cmok w powietrzu. // dop. aut.) - Chyba, że to śmiertelnik ujawni zasady.

- Muszę zdobyć krew anioła! - Krzyknęła blondynka. Zaraz! To ja jestem aniołem! Czyli jestem w największym niebezpieczeństwie. 

- Nie pozwolę! - Krzyknęła Roza. Chłopaki stali i przyglądali się całej sytuacji. No co za lenie! Właśnie doszło do mnie to co on powiedział, jakim "innym demonom"?! Czy to możliwe, że...

- Mówię ci, że tego nie chcesz! - Krzyknęła Yumi do tego faceta. Swoją drogą, ciekawe ile on ma lat. 

- A ja mówię ci, że dawno nie widziałem twojej prawdziwej formy! - Wystawił język, "obrażony". 

- CARL! ROZKAZUJĘ CI ICH ZABIĆ I ZDOBYĆ KREW ANIOŁA! - Krzyknęła Amber i odsłoniła swój kark, gdzie znajdował się dziwny znak, zwany pentagramem. 

- Tak, Moja Pani. - Skłonił się. 

- Żałosne. - Podsumowała moja siostra. 

- Dla ciebie tak, bo nigdy nie chciałaś zawierać bezpośredniego kontaktu z ludźmi. - Nagle jego oczy przybrały czerwony kolor, i wokół pojawiła się czarna aura. 

- Cholera. - Prychnęła, jakby nie wiedziała o istniejącej sytuacji. - Za dużo wiesz!

- No dalej, zmień się.

- Tsk, tylko dlatego, że muszę ci skopać tyłek po tamtym wydarzeniu. - Jakoś tajemniczo się zrobiło.

- Dobrze, kochanie. 

- ZAMKNIJ SIĘ! - Nagle zmieniła swój wygląd, znowu jej nie poznałam. Wszyscy byliśmy zdumieni. A wyglądala tak:

68747470733a2f2f73332e616d617a6f6e6177732e636f6d2f776174747061642d6d656469612d736572766963652f53746f7279496d6167652f776b61546d67746a6c61474766773d3d2d3236303138313731392e313435313839363932396638336539352e6a7067.jpg

(Wyobraźcie sobie, że to nie jest pistolet a miecz i łuk. //dop. aut.) 

- Nic się nie zmieniłaś. 

A nasza ekipa właśnie teraz ruszyła do walki. Walczyliśmy dumnie, a trwało to z pół godziny. Nagle dostałam strzałą w plecy, jedna osoba miała tutaj łuk, i była to moja siostra. Wiedziałam, że to nie jej wina. Kaszlnęłam krwią i upadłam na ziemię. Wszyscy z mojej drużyny do mnie podbiegli. Robiło mi się coraz słabiej. 

- Hahaha! I kto wygrał?! Jedyna bliska ci osoba umiera! Co teraz zrobisz?! Haahhaha!

- A ja zaraz dopełnię takiej zbrodni, że już nie wyjdziesz z piekła. - Powiedział Kastiel. Podszedł do Amber i złapał ją niczym żywą tarczę. 

- Myślisz, że zwykła wróżka mnie pokona?! W twoich snach.

- Nie mieszaj się do moich snów, okej? Czy mam ci to udowodnić? - W jego ręce pojawił się nóż, użył go aby wypróbować jak działa na ludzi, a jego pierwszą ofiarą miała być blondynka. 

Carl już miał biec i go powstrzymać, ale Lysander postanowił podstawić mu "haka". Jego gleba mnie rozbawiła, choć byłam już na łożu śmierci. Moja siostra zaśmiała się przez łzy. 

- Nadal jesteś taką sierotą. - Podeszła do niego, i nachyliła się nad nim. - A wiesz co czeka osoby które nie dopełnią kontraktu i pierwsze zginą? - Wyciągnęła miecz, i zamachnęła się nim centralnie nad klatką piersiową swojego przeciwnika. - ŚMIERĆ! - Wbiła dany przedmiot w wymienione wyżej, miejsce. Tak jak Amber, Zginął.

Nagle mój oddech się zatrzymał a moja ręka opadła bezwładnie na ziemię. Zapewne zapytacie czemu mówię wam to w czasie przeszłym. Dlatego, że obecnie znajduję się w moim wymarzonym miejscu. W niebie, obok mojej mamy...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki