FANDOM


                                             *Perspektywa Yumi*

Po tym jak ociec wyniósł się z domu, mieszkamy w rezydenci cioci Titi.  Dziś jest pierwszy dzień w nowe szkole. Wstałam, umyłam się i ubrałam. Miałam na sobie czarne "rurki", biały T-Shirt i czarny sweter. Włosy rozpuszczone lekko kręcone, sięgające do kolan. Miały kolor najciemniejszej czerni, a w nich była wpięta biała róża. Poszłam budzić największego i Najmilszego śpiocha na tym nędznym świecie. Weszłam do pokoju z białymi drzwiami bez pukania, i wylałam na Raito - Moją siostrę - Wiadro wody. Od razu się obudziła.

- Oszalałaś?! - Krzyknęła, Taaa najmilsza XD Tylko dla mnie wredna.

- Może...Kto to wie. - Odpowiedziałam ze spokojem.

- Czemu mnie budzisz?!

- Zapomniałaś? - Zaśmiałam się.

- O czym?

- Haha, dziś pierwszy dzień w nowej szkole.

- Boszeeee, Giń duszo nieczysta! - Machnęła mi ręką przed twarzą, a a się diabelsko uśmiechnęłam - A no tak! - Walnęła się dłonią w łeb.

- Wiesz, że masz - Popatrzyłam na zegarek - 10 Minut na wyszykowanie się?

- CO?!

- To co usłyszałaś - lekko się Uśmiechnęłam.

W tym momencie szybko szukała ubrań i poszła się umyć. A ja zeszłam po schodach na śniadanie. Alex - Czyli nasza kucharka - Smażyła właśnie naleśniki.

- Dzień dobry.  - powiedziałam.

- Dzień dobry. - Uśmiechnęłam się do mnie. Nagle do kuchni "wleciała" Raito. Również się przywitała, i zjadłyśmy śniadanie.

- Dziękuję. - Powiedziałam wstając od stołu.

- Dziękuję - Powtórzyła po mnie moja siostra.

- na zdrowie.

Zjadłam śniadanie choć nie czułam smaku, ale lepie, aby służba nie nabieralła podejrzeń.

- Yumi...Zapomniałaś soczewek. - Powiedziała do mnie, moja siostra.

- C-Co? - Właśnie się skapnęłam, i szybko je ubrałam.

- Idziemy? - Spytała.

- Tak, dzięki.

- Prosze.

Kierowałyśmy się do czarnej limuzyny. Kierowca - Inaczej szofer - nazywał się Zdzisław. Zawiózł nas pod różowy budynek. Podziękowałyśmy i wolnym krokiem ruszyłyśmy w stronę wejścia. W naszą stronę przybiegł mały pies. Ugh... Nienawidzę psów ;___: Za nim biegła staruszka, która swoje siwe włosy miała zawiązane w niedbałego koka.

-Kiki!! CO TAK STOISZ?! ŁAP GO! - Krzyknęła a mnie to nie ruszyło. - Słyszałaś?! Złap go!!! - Lucyferze... Jak ja nie lubię takich śmiertelników. Ściągnęłam turkusowe soczewki, moje oczy miały teraz szafirowy kolor.

- Yumi, lepiej go złap. - Powiedziała Raito, i ty Brutusie przeciwko mnie?! Na dwie sekundy włączyły mi się oczy demona, na szczęście kobieta ich nie zobaczyła. Popatrzyłam nimi na psa, a on zaskomlał i wrócił do staruszki.

- Jak ty to zrobiłaś?!

- Nie ważne.

-...To wy jesteście te nowe? Ja jestem dyrektorką tego liceum. - Miła ta dyrektorka.

- T-Tak. - Odpowiedziała moja siostra.

Właśnie zobaczyłam, że wszyscy na dziedzińcu nam się przyglądają.

- Musicie iść do głównego gospodarza... Nataniel chyba miał na imię... Tak! - I w dodatku ma sklerozę.

- Gdzie go znajdziemy? - Spytałam.

- W pokoju gospodarzy...

Nagle z głośników, wydobył się głos mężczyzny : "Pani dyrektor, jest pani proszona do pokoju nauczycielskiego". I uciekła...

- Tylko gdzie ten pokój gospodarzy?

- Rozdzielimy się, jakby co wiesz jak mnie wezwać. - Puściłam jej oczko.

- Okej ;-;

- Tylko nie rób nic z chłopakami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

- Wzajemnie ;-;

Zaczęłam się śmiać, i poszałam szukać osoby, która wskaże mi pokój gospodarzy.

* Perspektywa Raito *

Szłam przez korytarz tej różowej szkoły. Nagle zobaczyłam brązowowłosą dziewczynę, odeszłam do niej.

- Cześć... jestem Raito.

- Hm? Ahh... Ja jestem Su! - Podała mi rękę a ja ją uścisnęłam.

- Wiesz może gdzie est pokój gospodarzy?

- Tak, Chodź! - Pociągnęła mnie za nadgarstek. - A później poznam cię z dziewczynami!

Kierowałyśmy się w stronę szafek. po paru sekundach, byłyśmy pod drzwiami z napisem "Pokój gospodarzy". Słyszałam jak inni komentują mój wygląd, mnie to nie obchodziło,ogólnie ze względu na ro, że są to wady - nie zalety. No cóż... śmiertelnicy.

- To tu. - Oznajmiła Su. A ja zapukałam. Oczywiście ona sobie poszła... Otworzyłam drzwi i zobaczyłam blondyna nerwowo chodzącego po całym gabinecie.

- Dzień dobry? - Bardzie zapytałam.

- Dzień dobry. To ty jesteś Yumi Hantai? - Zaśmiałam się i zbiłam go z tropu.

- Nieee... Haha... Ja jestem Raito Hantai XD

- Eee... Przepraszam? - Zarumienił się.

- Nie masz za co :") Każdemu zdarzają się pomyłki :")

- A gdzie twoja...?

- Siostra. - Kiwnęłam głową.

- Tak, gdzie ona?

- Szuka tego pomieszczenia :") Już po nią dzwonię.

*Pip...Pip...Pip..*

- No Elo! - Usłyszałam w słuchawce.

- Witam...Znalazłaś?

- Emm... Eto... Nie kurde? XDD

- Prawe drzwi od wejścia.

- Dzięki! Wbijam!

*Pip Pip Pip*

- 3... 2... 1... - Odliczałam, a na "1" drzwi otworzyły się z hukiem.

- No Elooo!

Była to Yumi w ciemnych okularach.

- Ykhm... Potrzebuję podpisu waszych rodziców. - Powiedział "Nataniel" (przeczytałam na plakietce :'") )

- A Ciotki?

- No nie wiem...

- Dawaj to, idę na cmentarz. - Powiedziała moja siostra.

- Dlaczego na cmentarz?! - Spytał.

- Bo lubię?!

- Ale no serio... Dlaczego?

- Jesteś taki głupi, czy upośledzony? - Spytała Yumi.

- Nie kłóćcie się ;-; - Poprosiłam.

- Dwa inne charaktery... - Powiedział szeptem, blondyn.

- Dopiero zauważyłeś?

Nataniel popatrzył to na mnie to na Yumi.

- Zagraniczne imiona... Dwa inne charaktery...

- To ty nie umiesz japońskiego?

- N-Nie...

- No przecież jesteśmy we Francji -.- - Dodała moja siostra. - Ja Umiem: Polski, angielski, francuski i japoński ^^. 

- Wytłumaczę ci. - Powiedziałam do gospodarza. - bo widzisz: "Yumi" - to po japońsku "Ciemność", a "Raito" - "Światło", oraz "Hantai" - "odwrotność". - Wszystko zapisałam na kartce.

- Teraz rozumiem!

- Brawo! -.- Chcesz nagrodę nobla? - Wtrąciła się Yumi.

- Nie ;-;

- To co mamy zrobić?

- Macie, plan lekcji. - Tutaj nam go podał. - Jesteście w 1 "A", ja również. Teraz jest matematyka.

- To Idziemy! - Krzyknęłam.

- Ja idę pozwiedzać tę budę! - Powiedziała moa siostra.

- Ok! To pa! 

Rozdzieliłyśmy się, ja z Natanielem poszliśmy pod salę, a Yumi nie wiem gdzie.

* Perspektywa Yumi *

Szłam przez korytarz, ale nagle "ktoś" na mnie wpadł. Tym "ktosiem" okazała się być dziewczyna o białych włosach i stroju z czasów wiktoriańskich.  Pamiętam te stroje. Co jak co, ale żyję na tym świecie 300 ileś lat, tak wiem - mało. Ona upadła, a a ani drgnęłam. pomogłam jej wstać. wszyscy myślą, że demony są bez uczyć - nie mają serca, FAŁSZ. Demon wie co to uczucia, ale je ukrywa.

- Ał! - Krzyknęła.

- Sorry...

- To ty jesteś ta nowa?

- Taa...

- Ja jestem Rozalia, możesz mi mówić Roza. Chodź poznam cię z kimś!

- No...Okej?

Wyprowadziła mnie na dziedziniec, i szłyśmy w kierunku białowłosego chłopaka i czerwonowłosego... Chłopaka? Nie wiem XD

- Do której chodzisz klasy? - Spytała białowłosa.

- Do Pierwszej "A"

- To Super! jesteśmy w tej same klasie! Razem z nimi. - Tuta pokazała na wyżej wymienionych chłopaków. W tle słyszałam jak inni komentowali, mój wygląd, noszenie soczewek i przyjazd limuzyną. Ahh... Jak ja lubię takich ludzi! Tylko błagam wyczujcie sarkazm! 

- To jest Yumi. Będzie chodzić do naszej klasy! - Oznajmiła białowłosemu i szarookiemu.

- Roza... - Zaczęłam spokojnie - UMIEM SIĘ PRZEDSTAWIĆ!!!

- Dobra, spokojnie. To jest Lysander. - Pokazała na chłopaka z heterochromią. (dobrze napisałam? XD) - A to jest Kastiel. - Tuta wskazała na czerwonowłosego.

- Yumi.  Podałam Kastielowi rękę a on ją uścisnął. Chciałam zrobić to samo z Lysandrem, ale on złapał moją rękę i ją pocałował.  Kurde... Gentleman! W sumie... Nie dziwię się... On też nosi ubrania z XIX wieku. Do dzwonka zostało 20 minut. Nagle zadzwonił mój telefon. 

- Przepraszam. - przeprosiłam i odeszłam dwa metry. - Słucham? - powiedziałam do słuchawki.W telefonie słyszałam piski. Oczywiście dzwoniła Raito. 

- Możesz tak nie piszczeć?! - Krzyknęłam do telefony, który był daleko od mojego ucha. Znowu zaczęła piszczeć.

- KURDE, WEŹ PRZESTAŃ TAM PISZCZEĆ I KURDE POWIEDZ O CO CI BIEGA!!!

- Już ją lubię. - Usłyszałam głos Kastiela, a połączenie zostało zerwane.

- Zemszczę się! - Powiedziałam do siebie.

- Na kim? - Spytał kolorowooki.

- hm? - Spojrzałam na niego. - Na mojej siostrze.

Nagle zadzwonił dzwonek. Teraz matma z wychowawcą. Podobno jest miły.

---------------------------------------------

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki