FANDOM


*Perspektywa Yumi*

Od parunastu dni Raito, Lysander, Roza i Kastiel chodzą normalnie do szkoły. No w przypadku Kastiela "Normalne" chodzenie do szkoły to olewanie 3/4 lekcji, a taki tam szczegół. Dzisiejszy dzień był spokojny, bo byliśmy w szkole. Opowiem wam to... Więc zaczęło się to tak:

Przyszłam normalnie do szkoły, gdy nagle wpadłam na Amber. Coś mi w niej nie pasowało, jakaś taka inna była. Spojrzała na mnie krzywym wzrokiem, no dobra jednak się nie zmieniła. Przeszłam pod salę do francuskiego i jak zawsze usiadłam pod salą opierając się o ścianę. Wyciągnęłam mangę "Kuroshitsuji", podziwiam tego demona, wytrzymywać z takim przemądrzałym bachorem. Nie rozumiem jak mogą go inni uwielbiać, sama osobiście go nienawidzę. (Tak, to są moje poglądy na to XD Oczywiście nie chcę obrażać jego fanek :/ //Dop. Autorki) Nagle ktoś do mnie podszedł, a okazało się, że była to Rozalia. 

- Hej. - Uśmiechnęła się.

- H-Hej... - Zająkałam się, bo nadal nie wiem czy to co mi się "Przyśniło", było prawdą. Tak Yumi wmawiaj sobie. 

- Coś się stało? 

- Nie, nic.

- Muszę ci coś powiedzieć. Spotkajmy się od razu po szkole. - Powiedziała i podbiegła do Lysandra i Kastiela.

- Okej? - Podtarłam skronie i kontynuowałam moją wcześniej wykonywaną czynność. Po paru minutach zadzwonił dzwonek. Schowałam książkę i weszłam do sali. 

- A więc tak, będziecie pracować w teamie. (czytane: Teamie") - Powiedział Nauczyciel.

- Psze Pana! Mówi się w "Teamie" (czytane: timie") 

- MNIE SIĘ NIE POPRAWIA!!! - Uderzył dłonią w biurko. Proszę Pana... Po co te nerwy? Wszyscy się zlękli. - Kontynuując, tutaj macie kartki robicie je do końca lekcji. - Podał nam jakieś testy.

- Proszę Pana... Czy to jest na ocenę?

- ZAMKNĄĆ SIĘ! - Ktoś ma serio zły humor. 

- Dobrze Proszę Pana...

- MÓWIŁEM COŚ?!

Potem było wychowanie fizyczne, każdy się cieszył aż do momentu kiedy dowiedzieliśmy się, że mamy biec "test Coopera". Okrucieństwo.

Następnie plastyka. Grupy i robienie robota, bo co innego miałaby nasza grupa wybrać jak najtrudniejszą rzecz, którą jest styropian. (Właśnie się dowiedziałam, że to tak się pisze :O //Dop. Autorki) Oczywiście klasa musiała się pokłócić. 

Przedostatni był angielski. Rysowaliśmy swoje własne Menu. Nauczycielka powiedziała, że na moje by się skusiła, MOJE - nie oddam! 

A ostatnie co? Wychowawcza. Siedziałam razem z Raito na końcu klasy i za nami Lysander i Kastiel. Odwróciłyśmy się do nich, a jeden z nich (ten czerwony) wyciągnął kredkę z piórnika i spytał się:

- Gramy w kredkę?

- Wut... Co to je?

- No butelka, ale kredką. SKOMPLIKOWANE?!

- NIE?

- To dobrze. 

Zaczęliśmy grać, w końcu nauczyciel powiedział do nas:

- Umówicie się po lekcji. Do kawiarni czy gdzieś. 

- Ej, to gdzie idziemy? - Spytałam szeptem. - Mnie się nie chce...

- Mi też.

- Ja również.

- No to ja też nie.

 Tak oto zaczęliśmy się śmiać. Lekcja minęła a ja szybko popędziłam do parku. Spotkałam tam Rozę, która była szybciej ode mnie. 

- O co chodziło?

- Mówię ci to dlatego, że jesteś siostrą Raito. - Powiedziała chłodno. - Kazali MI powiedzieć TOBIE, że twoja siostra jest aniołem. - Aha... czyli Oni nie wiedzą o tym, że ja to wiem? 

-Aha... Czemu mówisz do mnie takim chłodnym tonem?

- Bo jak wiesz mamy tą drużynę z Raito i chłopakami. Ale brakuje nam jednej osoby, i ona nigdy się nie pojawia. Przez to wszyscy jesteśmy źli, no może nie Lysander.

-Aaa...

Po paru minutach wróciłam do domu i rzuciłam się na łóżko oddając się objęciom Morfeusza. 

Teraz zrozumiałam jak wygląda obecna sytuacja. Raito, Roza, Lysander i Kastiel stracili połowę pamięci o mnie...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki