FANDOM


Nagle ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Poszłam otworzyć, stał w nich...

*Perspektywa Raito*

Stanął w nich facet w garniturze i okularach przeciwsłonecznych. Ciekawe czego tu szuka?

- Jest niejaka Rozalia Whiteshadow? - Przez chwilę patrzyłam na niego dziwnym wzrokiem.

- Taa~Jest.- Poszłam po Rozę, która razem z Yumi i Lyśkiem była trzeźwa.

- Tak? - Spytała.

- Dzień dobry. Jestem z wydziału agencji czarownic. - Tutaj pokazał dokument.- Przyszedłem Pani coś wyjaśnić. 

- Dobrze. - Zawachała się. - Niech pan wej- CO?! CZAROWNIC?!

- Prosiłbym o uspokojenie się. I tak, czarownic. - Wszedł do domu.

- Pan se jaja robi? O_o - Spytałam.

- Nie. Jestem śmiertelnie poważny.

- Dobra, O co tutaj chodzi? - Spytała Roza.

- A więc, kończy pani właśnie 17 lat. (Tak jestem odmieńcem i dzieje się to w 17 urodziny). I mam obowiązek powiadomić, że jest pani czarownicą. A tu - Wskazał na jej kark. - Jest tego znak.

Roza szybko pobiegła do lustra i odsłoniła kark od włosów. Faktycznie był tam znak. Była to księga i różczka z koroną. Znowu ta korona. Teraz cieszę się, że razem z Yumi mamy swój zapach zakryty, czyli nas nie wyczuje - to dobrze.

- J-Jak to się stało?

- Twoja Matka/Ojciec był(a)/jest czarownicą/czarownikiem. - Wytłumaczył.

- A-Ale...

- No dobrze, ja muszę iść. - Powiedział i zniknął. Wow...Ja też tak chcę!~

- Czyli właśnie się dowiedziałam, że jestem czarownicą...BREDNIE!

- No ja bym nie była tego taka pewna...- Burknęłam pod nosem.

- Przecież każdy wie, że oni nie istnieją. - Wzruszyła ramionami.

- Czyli ten gościu podrobił dokumenty. I jest iluzjonistą, dlatego zniknął. I Z DUPY ZNA TWOJE NAZWISKO?!

- Tak. - Załamałam się.

Nagle Rozalia dostała w łeb jakimś patykiem z przyczepioną karteczką. Jak się okazało - Była to różczka. A na kartce było napisane:

To wcale nie są brednie, panienko Whiteshadow.

I parę zaklęć. W tym jedno odsyłające wybraną osobę do domu. To się chyba przyda.

Chcecie wiedzieć co się działo wśród nietrzeźwych?

A więc tak... Kastiel udawał króla różowej planetu/krainy, Nataniel robił za jego transport, Alexy przytulał telewizor mówiąc, że nie opuści go aż do śmierci - A Wioletta była sprzeciw temu związkowi, oczywiście Su robiła za księdza. Armin obściskiwał się na kanapie z jakąś nieźle pijaną dziewczyną. A Yumi i Lysander próbowali ogarnąć ten burdel. Próbowali...Nagle z hukiem do domu Rozy wbił jakiś facio.

- SYNEK! GDZIE MOJE PIWO, SYNEK?! - Sądząc po tym co powiedział mogę uznać, że to ojciec Kastiela. Tylko skąd on wziął adres?

Po paru godzinach wszyscy poszli, oprócz mnie, Yumi, Leo i Lyśka. czyli Roza jest czarownicą? w takim razie może być wrogiem lub przyjacielem. Posprzątaliśmy po imprezie i udaliśmy się do domów. To\ za dużo jak na jeden dzień. Po powrocie rzuciłam się na łóżko i zasnęłam. Yumi chyba też, ale oa się poszła przebrać.

W poniedziałek będzie dużo śmiechu z miny Kazika. Jeszcze to spotkanie jeśli chodzi o zespół.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki